niedziela, 24 listopada 2013

Ławka



Pomyślałam sobie kiedyś, że mogłoby być miło meblom gdyby im dać druga szansę w innym wcieleniu. I wtedy znalazłam ten paskudny, brązowy, składany regał na książki. Wątpię, żeby obecne przeznaczenie bardzo mu się podobało. 
Był ciemny i ponury. I smutny. 
 

Po usunięciu bejcy i górnej półki

Zmieniłam więc go w ławkę. W różową ławkę.
Usunięcie ciemnej bejcy było niezmiernie mozolne, ale kiedy wreszcie się udało wystarczyło juz tylko malować. Aby regał czuł się sie jak nowy, wycięłam dla niego serduszko. 


Projekt Serduszkowy był dużo bardziej skomplikowany niż jakieś tam malowanie. Ale z pomocą dłuta, młotka, piły i szlifierki udało sie tak:


Usunęłam tez górna półkę, przymocowałam dwie pozostałe, gdyż wcześniej składały sie pod ciężarem i dodalam dwie deski, aby wzmocnić oparcie.


Ławka nie jest na tyle duża, aby na niej leżeć czy przesiadywać z poranną kawa.  Służy nam bardziej, jako ozdoba, małe siedzisko do ubierania butów lub stolik na podręczne gadżety.


 Choć Krasnal mieści sie tam idealnie.



Pietrasia

1 komentarz: