niedziela, 8 stycznia 2012

Amalfi & Ravello (Campania, Włochy)

Kolejnym punktem moich włoskich wakacji były Amalfi i Ravello

Dwa maleńkie, niezwykle malownicze miasteczka położone są na dramatycznych klifach Wybrzeża Amalfi na południe od Neapolu. Widoki były tak przepiekne, że dech zaparty miałam cały dzień i żadne słowa i zdjęcia nie są niestety w stanie oddać rzeczywistości. Trzeba tam po prostu pojechać. 

Amalfi
Z Neapolu do Amalfi można dotrzeć samochodem, jednak nie polecam, chyba, że ktoś jest Kamikaze :)  My pojechaliśmy kolejka Circumvesuviana z Neapolu do Sorrento (kolejka odjeżdża ze stacji Garibaldi co 30 minut), a w Sorrento przesiedliśmy się na autobus do Amalfi. Autobusy SITA są najlepszym środkiem komunikacji we Włoszech. Zatrzymują się we wszystkich miasteczkach i można kupić karnet kilkudiowy, który jest najtańsza opcją. http://www.sitabus.it/wps/portal/OrariCampania

Godzinna podróż autobusem po 100metrowych klifach Wybrzeża Amalfi była przygodą samą w sobie. Widoki są przeboskie, ale droga nad przepaścią kręta i cienka jak niteczka i pomimo, że kierowcy to prawdziwi wirtuozi to nawet najwieksi twardziele w autobusie zamykali oczy na każdym zakręcie :)
Cytryny Amalfi



Amalfi polecam spacer wąskimi uliczkami wśród białych domków w greckim stylu, odpoczynek na plaży, zakupy na kolorowych straganach, pełnych słynnych Amalfi cytryn i likierów Limoncello. 








Duomo di Amalfi





Na głównym placu znajduje się piękna katedra Duomo di Amalfi wybudowana dla św. Andrzeja apostoła w IX wieku.










W południe przyszła pora na to co we Włoszech najlepsze – il cibo!!! Większośc mieszkańców Amalfi żyje z turystyki dlatego wybierać możemy wśród niezliczonych rodzinnych restauracji, które oferują pyszne potrawy ze świeżych sładników. Ja nie mogłam się oprzeć pizzy z sosem ze świeżutkich, soczystych pomidorów uprawianych na zboczach Vezuwiusza. Mniaaaammmm… 

Z Amalfi pojechaliśmy autobusem (SITA, ok. 20-30min) do Ravello, które położone jest na klifie nad Amalfi. No i było to kolejne pół godziny z sercem w gardle i oczami przylepionymi do szyby :) Autobus wspina się nad przepaścią na wysokość 365 metrów i widoki z każdą chwilą są co raz bardziej niesamowite. Na zmianę widać panoramę Wybrzeża Amalfi i zbocza Apeninów. 
Ravello widok na południową część Amalfi 
Już widok z przystanku autobusowego na południową cześć wybrzeża powoduje, że słychać wkoło tylko Ohh i Ahhh i wszyscy zamieniaja się w szalonych fotografów i robią setki zdjęć :)

Typowy dom w Ravello








Ręcznie malowana ceramika







Winnica






Ravello jest malutkim miasteczkiem (ponad 2000 tys. mieszkańców) i składa się głownie z placu Vescovadoro z katedrą Duomo di Ravello, przepięknych ogrodów w willach oraz winnic i cytrynowych sadów malowniczo położonych na zboczach apenińskich.




















Moim głównym celem była Villa Cimbrone i słynne Tarasy Nieskończoności (Terrazzo dell'lnfinito). Przed podróżą przeczytałam w necie mnóstwo recenzji tego miejsca, które reklamowały Villę jako najpiękniejsze widoki na południu Europy. W pełni się z tym zgadzam i jeśli kiedyś wygram na loterii to zamieszkam właśnie tam :)





Villa Cimbrone pochodzi z XI wieku naszej ery i początkowo należała do szlacheckiej rodziny Accongiogioco. Przez wieki Villa wielokrotnie zmieniała wlaścicieli; przez bardzo długi okres czasu należała do pobliskiego klasztoru Santa Chiara. Obecnie Villa Cimbrone to prywatny hotel (http://www.villacimbrone.com/en/). Villę można zwiedzać każdego dnia do zachodu słońca, wstęp 6 euro.

Krypta gotycka
Dziedziniec
Ogrody Villa Cimbrone...


 

 



Taras Nieskończoności był miejscem gdzie po natchnienie przyjeżdżało wiele wybitnych artystów takich jak Wagner, Grieg, Virginia Woolf, Graham Greene i wielu innych.

Oficjalna strona Villa Cimbrone tak opisuje Taras Nieskończoności:

Spektakl, którego cudowny, nieporównywalny, naturalny balkon który sprawia, że można zrozumieć nieskończoność, ale jakikolwiek przymiotnik próbujący opisać ten cud natury jest nieskuteczny. Widok na górę Cilento i Locosa ponad mieniącym się morzem, małe domki zawieszone na wzgórzach, kolorowe zbocza Amalfi i zapach owoców i kwiatów zaczarowuje swoją boską hojnością.

Terrace of Infinity - Tam gdzie niebo i morze nie maja początku ani końca
Taras Nieskończoności - Terrazzo dell'Infinito


Widok na Amalfi 

Świątynia Ceres, bogini zbiorów

Mercury's Seat i jego wiersz wyryty w skale.
 


Fasola


1 komentarz:

  1. Wielka szkoda, ze podròz autorki w te tereny trwala tak kròtko, bo nawet nie zatrzymala sie w Sorrento, nawet wygrywajac na loteri nie wiem czy mialaby dosc pieniedzy, by kupic sobie jakies lokum, ze wzgledu na bardzo drogie ceny mieszkan czy domow, bowiem nie ma gdzie budowac, z jednej strony gòry z drugiej morze oraz teren wysoce sejsmiczny. Osobiscie nie zachecam do tak kròtkich wycieczek, bo do Amalfi mozna dojechac inna droga z Salerno tam sie zatrzymujac na dluzej. Znam te regiony bo tu sie urodzilem i od paru lat wynajmuje locum od Polaka , jesli ktokolwiek bylby zainteresowany prosze o kontakt claudio1152@tiscali.it

    OdpowiedzUsuń