niedziela, 8 stycznia 2012

Brioche - Ślimaczki


Pewnie już o tym wspominałam ale najlepsze śniadanie dla mnie to: Kawa, Sok Pomarańczowy i Słodka Bułeczka. Kawa najlepiej swieżo mielona :) świeżo zaparzona :) i pachnąca ciepła słodkość z dżemem, konfiturą, galaretką....przy takim zestawie śniadanie można celebrować do południa ;) i ja tak lubię i polecam :) Szczególnie w niedzielę...przy moim ulubionym programie Beaty Pawlikowskiej "Swiat wedlug blondynki". Ciasto brioche jest moim ulubionym. Z jajek i masła. Upieczona brioche długo zachowuje świeżość i można ją odgrzewać w piekarniku lub na szybko w kuchence mikrofalowej. Jest maślana, pachnąca i ciepła :)
Bo nic tak nie budzi jak zapach parzonej kawy i ulubiona bułeczka z dżemem...nie tylko w niedzielę..........

Oto nowa Kicia

Przedstawiam nowego zwierzaczka Kicia Bella, która dołączyła do naszej zwierzakowej rodziny w ostatni czwartek :) Kicia ma 6 tygodni i ...jest przesłodka oczywiście :)

ASZ

Amalfi & Ravello (Campania, Włochy)

Kolejnym punktem moich włoskich wakacji były Amalfi i Ravello

Dwa maleńkie, niezwykle malownicze miasteczka położone są na dramatycznych klifach Wybrzeża Amalfi na południe od Neapolu. Widoki były tak przepiekne, że dech zaparty miałam cały dzień i żadne słowa i zdjęcia nie są niestety w stanie oddać rzeczywistości. Trzeba tam po prostu pojechać. 

Amalfi
Z Neapolu do Amalfi można dotrzeć samochodem, jednak nie polecam, chyba, że ktoś jest Kamikaze :)  My pojechaliśmy kolejka Circumvesuviana z Neapolu do Sorrento (kolejka odjeżdża ze stacji Garibaldi co 30 minut), a w Sorrento przesiedliśmy się na autobus do Amalfi. Autobusy SITA są najlepszym środkiem komunikacji we Włoszech. Zatrzymują się we wszystkich miasteczkach i można kupić karnet kilkudiowy, który jest najtańsza opcją. http://www.sitabus.it/wps/portal/OrariCampania

wtorek, 27 grudnia 2011

Neapol (Campania, Włochy)

Neapol to włoskie miasto o niepowtarzalnym charakterze. Architektonicznie nie tak piękne jak Rzym czy inne miasta północy, ale mnie rozkochochał niesamowitą atmosferą.
Góry śmieci, tysiące pędzących Vesp, boska pizza, Camorra, mega wyluzowana atmosfera, brak turystów i gorące noce; to wszystko spawiło, że Neapol to moje miasto numer 1!!

Wszechobecne hydranty z lodowatą, pitną wodą. Prawdziwy skarb w  letnie upały.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Wesołych Świąt





Tea Time i ciasteczka

Upiekłam ciasteczka do pracy. Fantasycznie wyglądają i smakuja jak brownies. Na szczęście smakowały moim szkockim kolegom i Fasoli i Pietrasi, która pakowała je do swojej malutkiej kieszonki w spódnicy :) Przepis pochodzi ze strony Doroty  Moje Wypieki.

A zdjęcie moje :)

ASZ

wtorek, 13 grudnia 2011

Nalewka na korze dębowej

Jest grudzień...ciemno kiedy wychodzimy do pracy i ciemno kiedy z pracy wracamy...dodatkowo w Szkocji nawiedzają nas szaleńcze wiatry, przez które straciłam płot w moim ogrodzie :) deszcz, 3 stopnie powyżej zera...na co mam ochotę po pracy ? siedzieć przed kominkiem i popijać...:) Polecam nalewkę z przepisu mojej znajomej Rity z korą debową, wanilią i miodem....cudownie rozgrzewa, smakuje korzennie i ma piękny koniakowy kolor. Na zakończenie obiadu lub do deseru....