Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

La Senda del Cares - Picos de Europa


O istnieniu spektakularnego wąwozu rzeki Cares dowiedziałyśmy się zupełnie przypadkiem, tak samo z resztą jak o całej reszcie Picos de Europa. Bilet do Santander kupiłysmy, bo był najtańszy i nie miałyśmy pojęcia, że odkryjemy to niesamowite miejsce. Rzeka Cares wyrzeźbiła imponujący wąwóz,  który oddziela Masyw Centralny od Wschodniego, którego szczyty piętrzą się na ponad 2000 metrów nad dnem wąwozu. Ścieżka, pomomo, że prowadzi wzdłuż przepaści i ma jedynie 2 metry szerokości, jest bardzo dobrze utrzymana więc trasa byłaby całkiem łatwa, żeby nie jej długość - 12 km z Poncebos do Cain. Nie tak źle, żeby nie to, że potem trzeba zawrócic i pokonać kolejne dwanaście. Cała trasa jest jednak tak zachwycająca, że bolące nogi odczułyśmy dopiero wieczorem.

środa, 26 listopada 2014

Pireneje - z doliny Nurii do Queralbs

Vall de Núria
Długi weekend w Barcelonie postanowiliśmy wykorzystać nie tylko na zwiedzanie miasta ale również zajrzeć w piękny świat Pirenejów. Zawsze chciałam te góry zobaczyć i jakoś nigdy do tej pory się nie złożyło, byłam więc w siódmym niebie kiedy się okazało, że Pireneje Katalońskie oddalone są o zaledwie dwie godziny jazdy pociągiem od Barcelony*. Opracowałam więc trasę, spakowaliśmy wygodne buty i w drogę!

Wyruszyliśmy z Placa Catalunia kiedy na dworze było jeszcze ciemno, żeby zdąrzyć przejść całą trasę przed zapowiadanym na popołudnie deszczem. Jak na październik pogoda okazała się być bardzo łaskawa i było pięknie jak latem. Pociągiem dojechaliśmy do Ribes de Freser, małego miasteczka tuż przy samych górach. Tam przesiedliśmy się na kolejkę zwaną cremallera, która jest jedynym środkiem transportu do Vall de Nuria.

niedziela, 11 maja 2014

Semana Santa - Wielkanoc w Hiszpanii


Spędzenie Wielkanocy w Andaluzji było niezwykle interesującym i magicznym przeżyciem. Mój wyjazd do Hiszpanii zupełnie przypadkowo wypadł właśnie w tym okresie i początkowo planowałam nie brać udziału w żadnym świętowaniu, bo kto by myślał o procesjach kiedy wkoło do zwiedzania tyle pięknych miejsc. Jednak już w Niedzielę Palmową całkowicie zmieniłam zdanie. Niesamowita atmosfera, która zapanowała w Sevilli totalnie mnie wciągnęła.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Hipisowski Albayzín i Jaskiniowcy z Sacromonte (Granada)

Albayzín
Dzielnica Granady - Albayzín to chyba najbardziej klimaciarskie miejsce w jakim byłam. Jeśli ktoś marzy, żeby na chwilę cofnąć się w czasie i znaleźć się w wyluzowanym świecie hipisów, ulicznych grajków, cygańskich barów, pysznych tapas przy dźwiękach flamenco, to musi się wybrać do magicznego Albayzín. 

Na unikatowe piękno dzielnicy składa się nie tylko wspaniała atmosfera, ale również powalające widoki. Albayzín znajduje się na wzgórzu, które poszczycić się może jednym z najpiękniejszych widoków w Europie. A to wszystko dzięki majestatycznej Alhambrze na tle ośnieżonych szczytów Sierra Nevada. Uparte chmury nie pozwoliły nam tego zobaczyć w pełnej krasie, ale mimo wszystko, dzięki niezwykłym kolorom natury, efekt był powalający. 

czwartek, 25 lipca 2013

Las Alpujarras: Capileira - Bubión - Pampaneira

Wspaniały spacer w Las Alpujarras przez śliczne, mauretańskie wioski, wśród powalających krajobrazów.


Las Alpujarras, czyli maleńkie, białe wioski zawieszone na zielonych zboczach gór, z ośnieżonymi szczytami Sierra Nevada w tle. To niezwykle malownicze miejsce znajduje się w prowincji Granada, w Andaluzji. Będąc więc w pobliskiej Granadzie, ciężko jest się oprzeć pokusie, żeby nie zajrzeć do tego urokliwego miejsca. Pełne stromych, wąskich uliczek wioski zachwycają architekturą, przemiłymi ludźmi, jedzeniem i artystycznymi wyrobami.

czwartek, 18 lipca 2013

Paella z krewetkami, kurczakiem i dzikim ryżem




Paella to hiszpańska potrawa pochodząca z Walencji. Głównym komponentem jest ryż a mniejszymi dodatkami kolorowe warzywna i mięso a najczęściej owoce morza. Moja wersja jest bardziej kuzynką paelli niż sama paellą, gdyż nie użyłam szafranu, który nadaje daniu żółty kolor i zamieniłam biały ryż na dziki. Niemniej jednak danie jest pyszne, sycące i zawiera dużo białka.

czwartek, 11 lipca 2013

Wiosenna Sevilla





Zawsze chciałam pojechać do Sevilli wiosną, żeby się przekonać czy rzeczywiście pachnie kwitnącą pomarańczą. W tym roku nareszcie się udało i zaświadczam, że pachnie! Pachnie na każdym kroku! Pięknie, intensywnie, jak gdyby całe miasto było wielką pomarańczową perfumerią. Nawet bardzo wczesną wiosną, kiedy zeszłoroczne pomarańcze nadal usilnie trzymają się gałęzi, nowe już się szykują na świat i powstaje pomarańczowo-kwiatowe pomieszanie z poplątaniem :-)

sobota, 8 czerwca 2013

Picos de Europa - Bulnes




Picos de Europa to niezwykła mozaika strzelistych wapiennych skał, głębokich, wąskich jak talia osy wąwozów i soczyście zielonych pastwisk. Park narodowy Picos w paśmie Gór Kantabryjskich zajmuje 65 tys. ha.  Jest największym parkiem Hiszpanii. Góry dzielą się na trzy masywy: El Corion, Los Urrieles i Andara

Andara – najniższy, wschodni masyw ograniczony rzekami Deva i Duja. Jego najwyższym szczytem jest Morra de Lechugales (2441 m)

Uriello – centralna część pasma Picos de Europa, leżąca pomiędzy rzekami Duja i Cares z charakterystyczną ścianą Naranjo de Bulnes i najwyższym szczytem Torre de Cerredo (2648 m.)

Cornión – zachodnia część. Najwyższym szczytem w tym masywie jest Pena Santa (2596 m). Jest to najcenniejszy przyrodniczo masyw gór Picos de Europa. 

wtorek, 7 maja 2013

Ronda (Andaluzja)


Przeczytałam kiedyś, że nie odwiedzenie Rondy będąc w Andaluzji powinno być karane. Odwiedziłam, i w pełni się z tym stwierdzeniem zgadzam. Miasteczko jest wyjątkowe dzięki imponującemu wąwozowi, który przecina je przez sam środek. Białe domki zawieszone nad stumetrową przepaścią, góry otaczające miasto, arabskie zabytki i unikatowa atmosfera sprawiły, ze to małe miasteczko jest moim numerem jeden w Andaluzji.

sobota, 6 kwietnia 2013

Monachil – Los Cahorros (Andaluzja)

Los Cahorros
Zwiedzając Granadę, postanowiliśmy odpocząć trochę od miasta i ruszyć na łono natury. W Andaluzji to nic trudnego, bo parki naturalnie, góry, wąwozy i rzeki spotkać można na każdym kroku. W Granadzie było to jeszcze łatwiejsze, ponieważ miasto leży u podnóża gór Sierra Nevada, więc wystarczy przejechać klika kilometrów i już można podziwiać piękne widoki. 

Na pierwszą wycieczkę wybraliśmy się do wąwozu Los Cahorros we wiosce Monachil. Dostać się tam można bardzo łatwo, ponieważ wioska znajduje się zaledwie 6 km od Granady. Szlak nie jest długi, ale bardzo zróżnicowany: przepaść, wiszące mosty, wodospady, wąwóz i strome skały.

środa, 19 grudnia 2012

Congost de Mont-Rebei (Wąwóz Mont-Rebi, Katalonia)



rzeka Noguera Ribagorçana

Przed wyjazdem lubię przeglądać mapy lub spacerować ‘googlowym ludzikiem’ w poszukiwaniu krajobrazowych perełek . Tak właśnie znalazłam wąwóz Mont Rebi – był na tyle blisko miejsc, które chcieliśmy odwiedzić, ze wybraliśmy sie tam na krótką przechadzkę, aby dać skórze rąk odpocząć. Jak zwykle okazało sie, że w dzień wypoczynku zmęczyliśmy sie bardziej, niż podczas wspinania…

Wycieczkę można zacząć z niewielkiej miejscowości Corca (7 km od Ager i ok. 65km od Lleidy) lub z romańskiej pustelni Mare de Deu de La Petrusa, skąd już trzeba kontynuować piechotą. Ścieżka jest niezwykle urokliwa i nie tak do końca spacerowa. Opada w kierunku rzeki i następnie znów wznosi sie wysoko. Zaczęliśmy w ciepłych kurtkach, czapkach i rękawiczkach, zasapaliśmy sie jednak dość prędko.  Po drodze minęliśmy stare gospodarstwo, tak cudnie położone ze aż niewiarygodne ze zostało opuszczone i popadło w ruinę. 

niedziela, 2 grudnia 2012

Smaki Barcelony



Barcelona pełna jest przepysznych smaków. Spacerując ulicami miasta, o każdej porze dnia i nocy czuć unoszące się cudowne zapachy najprzeróżniejszych dań. Bary, restauracje i kafejki spotkać można dosłownie co kilkadziesiąt metrów.

Rano kuszą swoim zapachem świeże bagietki. W większości barów są one wypiekane na miejscu
i jeszcze ciepłe, zamieniane są w przepyszne kanapki (bocadillos) z szynką, salami, chorizo, tuńczykiem, serem i czym tylko dusza zapragnie. Serwowane razem z cafe con leche są dla mnie perfekcyjnym śniadaniem.

niedziela, 11 listopada 2012

Catalunya




Czasem sie zdarza, ze trzy dni spędzone gdzieś – gdzieś, gdzie nie jest szaro, mokro, wietrzne lub po prostu jest inaczej niż, na co dzień zapadają w pamięć bardziej niż jakiekolwiek inne wielodniowe i dlugoplanowane wyjazdy. I tak właśnie było teraz. Ten szybki, intensywny, streszczony wyjazd do Katalonii kołacze mi sie ciągle po głowie. Obrazy przemieszczają sie równie szybko jak spędzone tam minuty. 

Katalonia jest przepięknym regionem, nieśmiało wybija sie w rankingu ‘Miejsc, w których chciałabym mieszkać’ na topowe miejsce. Do tego hiszpańska lekkość życia, uśmiech i bezproblemowość we współżyciu sprawiają ze czas mija na błogim rozmyślaniu i pławieniu sie w słońcu.
Tak naprawdę, to nie było, kiedy rozmyślać. Chyba ze w namiocie, wtedy to ja jednak czekałam na potwory, które nas zaraz pożrą albo rozważałam kwestie czy rozpiąć sobie śpiwór czy jeszcze nie...
Śniadanie jedliśmy w lekkim pospiechu, na stole z karimaty w jednej ręce z kawa w drugiej z bagietka, zapinając sie przy tym po uszy, bo zaskakująco - hiszpański poranek był rzęski jak na Antarktydzie...
W zasadzie to rozkosznie rześki, bo w przepięknej scenerii i w oczekiwaniu na słonce.

środa, 5 września 2012

El Chorro, Hiszpania



Zdecydowanie zaczęło się mało pomyślnie… Przegapienie ostatniego pociągu do El Chorro wiązalo się z noclegiem w Alora, albo marszem 15km.  Przegapienie supermarketu oznaczało tuńczyka przez tydzień. Dotarliśmy tylko do Alora. Maszerowanie skończyło się dość prędko w Gaju Cytrynowym…
El Chorro to mała wioska na południu Hiszpanii (Andaluzja) – jedno z najpopularniejszych kierunków  europejskiego wspinania sportowego. Szczególnie w zimie, kiedy temperatura spada do około 20 stopni. Miejsce jest urokliwe i oferuje bardzo urozmaicony rodzaj wspinania w różnych formacjach. W czasie krótkiego pobytu trudno niestety zaglądnąć do każdego sektoru.

poniedziałek, 3 września 2012

Churros !

Zaraz po Barcelonie miał byc przepis na churros...a tu włoskie lody sie wcisnęły :)


Przepisów na churros jest mnóstwo...z dodatkiem masła do ciasta, bez masła, z oliwą, z dodatkiem jajek i bez. Zapytałam moje hiszpańskie koleżanki...nie miały pojęcia :) ale moje churros smakowały im wyjątkowo, z dodatkiem kakao- takie jakie moja mama robiła mi kiedy byłam dzieckiem. Wartooo sprobować !

Więc oto przepis na churrosy

250 gram wody 
50 gram masła
szczypta soli
2 duże jajka
1 szklanka mąki i dodatkowo 2 płaskie łyżki
+ wanilia, dodaję bo lubię ( może być torebeczka 16 gram cukru waniliowego lub łyżka esensji)

środa, 29 sierpnia 2012

Barcelona, Gaudi & Churros...

Barcelona to miasto kosmos pod wzgledem kolorystyki, bajkowych ksztaltow i cudownych smakow, dostepnych na kazdym kroku...
 Katedra La Sagrada Familia wedlug projektu Antonio Gaudiego jest symbolem Barcelony
Dzisiaj kiedy jest tak szaro i deszczowo za szyba, mysle o niebieskim niebie Barcelony, fantastycznych ksztaltach tworow Gaudiegi oraz o smaku chrupiacych churros zamaczanych w goracej, aromatycznej czekoladzie.