wtorek, 24 września 2013

Seitan Limania - plażowanie w raju

Seitan Limania
Seitan Limania, czyli Szatańskie Porty to jedna z najpiękniejszych plaż Krety. Po odwiedzeniu Balos myślałam, że już żadna plaża nie wywrze na mnie wrażenia, a tu jednak w tym roku Kreta znowu wyciągnęła kolejnego asa z rękawa.

Kto by pomyślał, że u podnóża stromych klifów na totalnym odludziu, w zupełnie dzikim krajobrazie znajduje ten spokojny, błękitny skrawek raju... Dotrzeć na plażę nie jest łatwo, ale zdecydowanie warto. Widok zupełnie zapiera dech w piersi.


Seitan Limania
Seitan Limania, zwana również plażą Stefanou, położona jest 22 km od Chanii, na samym koniuszku półwyspu Akritori. Ponieważ to zaledwie 5 km od lotniska, ruszyliśmy tam prosto po wyjściu z samolotu. Po minięciu leniwej wioski Chordaki trzeba być bardzo czujnym, żeby trafić do celu. Znaki nie dość, że są maleńkie to na dodatek ukryte w krzakach, a na spotkanie przechodnia nie ma co liczyć, bo w okolicy są tylko kozy. Chwilowe zabłądzenie nie okazało się być takie złe, dzięki temu mieliśmy jeszcze lepszy widok na dziki wąwóz Diplochachalo. Tym wspaniałym wąwozem również można dotrzeć do plaży, wtedy czeka nas półtoragodzinna, ciężka wędrówka po niebezpiecznych, ale pachnących tymiankiem skałach.

Wąwóz Diplochachalo


Asfaltowa droga kończy się parkingiem na skraju klifu, z którego widok jest po prostu nieziemski. Droga na plażę nie jest łatwa i zdecydowanie trudniejsza w dół niż w górę. Przeprawa po stromych i poszarpanych skałach zajmuje około 15 minut.

Parking nad wąwozem
Ścieżka
Pływanie w tej cieplutkiej, głębokiej, krystalicznie czystej i intensywnie błękitnej wodzie otoczonej przez strome białe skały było niezapomnianym doświadczeniem. Z miejsca zapomniałam o zimnej Szkocji i zdawało mi się, że mieszkam na tej plaży od zawsze.





Ponieważ Seitan Limania tak dobrze schowała się w skałach jest bardzo mało znana wśród rodowitych mieszkańców wyspy, a nawet mieszkańców sąsiedniej Chanii. Wiedzą o niej głównie mieszkańcy wioski Chordaki, którzy dbają o plażę i starają się utrzymać ją dziką i piękną. Odwiedzając to miejsce trzeba więc uszanować fakt, że nie jest to turystyczny kurort tylko skarb lokalnych szczęściarzy.




Fasola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz