niedziela, 24 marca 2013

Sok




Czasem mam zwykłą ochotę na coś słodkiego, co nie jest zwyczajną słodyczką – w sensie ciastem, ciastkiem, cukierkiem czy czekoladą.  Coś, co można bez wyrzutów sumienia zjeść tuż przed spaniem. W kuchni była tylko jedna pomarańcza. Mogłam ja zjeść  - po prostu – albo... zamienić w deserowe smoothie i łyżeczka szorować, bo brzegach szklanki aż do ostatniego  owocowego  kawałka oblizując  sie przy tym jakby to były najpyszniejsze lody na świecie...

 


Z takim właśnie obrazem w głowie obrałam ja szybko, wrzuciłam do pojemnika, dolałam 100ml wody i dodałam łyżeczkę cukru.
Wszystko po zmiksowaniu jest bardzo gęste, słodkie, soczyste, z cząstkami owoców, zapełniła jedna tylko szklankę - ale za to cały brzuch na resztę wieczoru. 


Do następnej szklanki dodałam pół banana i deser – mimo, że tak naprawdę jest sokiem był jeszcze słodszy i gęstszy.


Pietrasia

3 komentarze:

  1. piękne zdjęcia robisz.....bardzo podoba mi się blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności! :) dobre zdjęcia zdecydowanie robią swoje :)

    OdpowiedzUsuń