wtorek, 15 lipca 2014

Stifado - grecki gulasz z jagnięciny


Stifado jest jedną z najpopularniejszych greckich potraw. Można ją znaleźć niemalże w każdej tawernie. Tradycyjnie przyrządzane jest z zająca, królika lub jagnięciny z dodatkiem cebuli, pomidorów i cynamonu. Połączenie absolutnie pyszne! Stifado znane było w Grecji już w XIII wieku. Gotowano je wtedy bez pomidorów. Te przywędrowały do Grecji dopiero po odkryciu Ameryki. 

Pierwsze i najpyszniejsze stifado jadłam na Krecie we wiosce Margarites. Na pierwszy rzut oka zwykły gulasz,a zmiótł mnie z nóg. Niesamowite połączenie smaków i wyjątkowa atmosfera garncarskiej wioski sprawiły, że ten obiad nawet po 3 latach wspominam jako najlepszy :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Bacalhau com Natas - Dorsz po portugalsku II


Bacalhau com Natas to suszony dorsz w śmietanie, a właściwie bechamelowym sosie. Podobnie jak bacalhau a bras, jest to jeden z najpopularniejszych portugalskich sposobów na tę rybę. Danie jest raczej ciężkie jak na upał, nie miałam więc okazji spróbować go podczas wakacji. Wynagrodził mi to mój brazylijski kumpel, który przyrządził mi bacalhau com natas, takie jakie pamiętał z rodzinnego domu. Było przepyszne!

Odtworzyłam wczoraj ten przepis i oto rezultat!

sobota, 31 maja 2014

Smaki Portugalii, czyli wakajce z widelcem

Couvert
Wakacje w Portugalii były przepyszne. Jak zazwyczaj bywa w krajach śródziemnomorskich, kuchnia oparta jest na świeżych, sezonowych składnikach i to właśnie to, a nie wyszukane potrawy sprawiają, że jedzenie jest obłędnie pyszne. Nawet zwykła kanapka z serem i pomidorem smakuje cudnie. Algarve to przede wszystkim owoce morza. Prawdziwy rybny zawrót głowy. Grillowane sardynki, kalmary, langusty, małże i cała reszta kuszą na każdym rogu. Nad tymi morskimi skarbami panuje bacalhau czyli suszony, solony dorsz. Przygotowywany jest dosłownie na tysiąc sposobów i smakuje bezkonkurencyjnie. Ponieważ jest suszony, łatwo jest go przewieźć do domu, żeby po powrocie do domu odtworzyć te wakacyjne pyszności.

niedziela, 11 maja 2014

Semana Santa - Wielkanoc w Hiszpanii


Spędzenie Wielkanocy w Andaluzji było niezwykle interesującym i magicznym przeżyciem. Mój wyjazd do Hiszpanii zupełnie przypadkowo wypadł właśnie w tym okresie i początkowo planowałam nie brać udziału w żadnym świętowaniu, bo kto by myślał o procesjach kiedy wkoło do zwiedzania tyle pięknych miejsc. Jednak już w Niedzielę Palmową całkowicie zmieniłam zdanie. Niesamowita atmosfera, która zapanowała w Sevilli totalnie mnie wciągnęła.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wokół Rifugio Walter Bonatti*




Po drugiej stronie masywu jest zupełnie inaczej. Ciszej. Stromej. Śnieg w marcu zaczął juz sie topić. I choć z jednej na druga stronę można przedostać się w 30 minut, miejsca te absolutnie nie sa swoimi odbiciami lustrzanymi.
Włoska strona jest cieplejsza. Miasteczko urokliwsze i mniej gwarne. Cala dolina Aosty jest przepiękna i potrzeba by miesięcy na zerkniecie do każdego kąta.
Czas, w którym byliśmy nie był ani typowo narciarski ani tym bardziej wspinaczkowo/wycieczkowy. Był nijaki, niewiele sie dało, drogi były zamknięte. Szlaki zasypane.
Cala dolina Val Ferret została na czas zimy zamieniona w ośrodek biegowy. Samochód trzeba było zostawić prawie w La Palud i maszerować cala długość doliny wyznaczonym pasem dla pieszych.
Znaleźliśmy takie miejsce, z którego widok na cały masyw Mont Blanc i Grande Jorasses nie mógłby być lepszy.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Serowe kuleczki po włosku


Serowe kuleczki to pyszne, super szybkie i łatwe w przygotowaniu włoskie antipasto. Kuleczki można przygotować z dowolnego sera i obtoczyć również w dowolnych panierkach. Po ostatnich eksperymentach moimi ulubionymi zostały te z gorgonzoli obtoczone w pokruszonych pistacjach. Są wyraziste w smaku i pięknie wyglądają. 

niedziela, 30 marca 2014

Mozzarella w 30 minut - domowa produkcja sera krok po kroku


W związku z tym, że jestem wielkim serożercą od zawsze marzyło mi się, żeby wyprodukować swój własny. Myślałam jednak, że jest to bardzo skomplikowane i nie bardzo możliwe w warunkach domowych. Nic bardziej mylnego, dzięki stronie www.cheesemaking.com dowiedziałam się, że bez większego wysiłku mogę w domu stworzyć każdy ser jaki tylko mi się zamarzy.

Zaopatrzyłam się więc w podpuszczkę, enzym który jest kluczowym składnikiem każdego sera i już po pierwszej próbie byłam dumną posiadaczką pysznego, własnego sera. Proponuję dzisiaj mozzarellę. Jest to najłatwiejszy przepis na ser jaki znalazłam, a efekt końcowy jest powalający. Mozzarella jest mleczna, kremowa i smakuje dokładnie jak ta kupiona na włoskim targowisku.