niedziela, 2 grudnia 2012

Smaki Barcelony



Barcelona pełna jest przepysznych smaków. Spacerując ulicami miasta, o każdej porze dnia i nocy czuć unoszące się cudowne zapachy najprzeróżniejszych dań. Bary, restauracje i kafejki spotkać można dosłownie co kilkadziesiąt metrów.

Rano kuszą swoim zapachem świeże bagietki. W większości barów są one wypiekane na miejscu
i jeszcze ciepłe, zamieniane są w przepyszne kanapki (bocadillos) z szynką, salami, chorizo, tuńczykiem, serem i czym tylko dusza zapragnie. Serwowane razem z cafe con leche są dla mnie perfekcyjnym śniadaniem.



Bar bagietkowy na La Rambla
El Bocadillo
Cafe con Leche
Po śniadaniu czas na coś słodkiego. Przepiękne lody we włoskim stylu skusiły mnie, pomimo że był to już koniec października. No, ale jak tu się oprzeć takim pięknym gelati. W Mediolanie nie udało mi się to nawet w grudniu J



Kolejnym słodkim hiszpańskim przysmakiem, spotykanym na każdym kroku są słynne churros. W Barcelonie można je znaleźć we wszystkich odmianach i kombinacjach od tych tradycyjnych po te duże i grube wypełnione czekoladą. Pychotka!!!



Co zjeść na obiad? To była zdecydowanie najtrudniejsza decyzja.Jak tu wybierać między przepysznymi sałatkami, świeżymi owocami morza i rybami oraz tyloma odmianami paelli i długą lista tapasów.
Nie mogłam się nadziwić ile wspaniałych i różnorodnych dań można znaleźć w jednym mieście.  Żałowałam, że musiałam się ograniczyć tylko do kilku, i nie mogłam pomieścić całego menu J

Obiadowe propozycje:

Sałatka Katalońska robiona z salami, 2 rodzajów szynki i świeżych, chrupiących warzyw. Smakowała jak wiosna!

Sałatka Katalońska
Los Camalares a la Romana, czyli Kalmary po Rzymsku. Pomimo, że nazwa sugeruje inaczej,
jest to tradycyjne hiszpańskie danie, pochodzące z Andaluzji. Kalmary zanurzane są w rzadkim cieście przygotowanym z mąki, drożdży, oliwy, szafranu, soli i wody. Następnie smażone w głębokim tłuszczu, aż będą złote i chrupiące. Serwowane są z cytryną, lekką sałatką i sosem czosnkowym.


Los Camalares a la Romana
Paella to jedno z najsłynniejszych hiszpańskich dań. Duszony ryż z owocami morza, mięsem, warzywami lub mieszanką wszystkich trzech. Nazwa paella pochodzi od łacińskiego słowa patella
(tłum.płaski kosz), czyli płaskiej, żeliwnej patelni z dwoma uchwytami, w której paella jest przygotowywana i serwowana.

Historia paelli mówi, że po wprowadzeniu ryżu do Hiszpanii, chłopi w Walencji gotowali ryż w płaskiej patelni, z łatwo dostępnymi dla nich składnikami, takimi jak pomidory, cebule czy ślimaki. Na specjalne okazje dodawali mięso królika lub kaczki. Tylko bogaci mogli sobie pozwolić na kurczaka. Ryżowe danie z Walencji stawało się coraz bardziej popularne, i w XIX wieku zaczęło być znane zarówno w reszcie Hiszpanii jak i w innych krajach Europy jako Paella Valenciana. Obecnie jest jednym z najbardziej znanych hiszpańskich dań i przygotowywana jest w najprzeróżniejsze sposoby.

Do najpopularniejszych należą:
Paella Valenciana – ryż z kurczakiem, wieprzowiną i królikiem
Paella Marisco – ryż z owocami morza (kalmary, krewetki i małże)
Paella Mixta – połączenie Valenciany z Marisco
Paella Vegetal – ryż z warzywami
Arroz Negro – podobna do paelli Marisco, ale gotowana jest w atramencie kałamarnic, przez co ryż zabarwiony jest na czarno.
Fideua – pseudo paella z makaronem zamiast ryżu

Polecamy przepis na paellę z krewetkami i kurczakiem.

Paella Velenciana
Tapas, czyli małe dania serwowane jako przekąski razem z winem. Rodzaje tapas są niezliczone,
na ciepło, na zimno, od prostych jak np.oliwki lub kawałki sera po bardziej skomplikowane, jak tuńczyk w pomidorowym sosie. W internecie można znaleźć setki wspaniałych przepisów jak samodzielnie przygotować hiszpańskie przekąski.

Teorii na temat powstania tapas jest mnóstwo. Jedna z nich mówi, że hiszpański król Alfonso XX Mądry, podczas choroby mógł jeść tylko małe kawałki jedzenia z winem. W ten sposób odkrył, że wino nie wpływa źle na organizm jeśli spożywane jest razem z jedzeniem. Po wyzdrowieniu wydał dekret zakazujący sprzedaży wina jeśli nie jest ono dodatkiem do posiłku. Biedni Hiszpanie, którzy nie mogli sobie pozwolić na pełnowartościowy posiłek, dotychczas pili wino na pusty żołądek  Gospody zaczęły więc sprzedawać malutkie, tanie porcje jedzenia dla tych, których nie stać było na obiad – i tak powstał tapas.

Tapas
Wieczorem, przypadkiem trafiliśmy na festiwal jedzenia Mercat de Mercats Festival 2012,
gdzie podobnie jak na paryskim Fête des Vendanges de Montmartre producenci serów, wędlin, wina itd. przyjechali z różnych części Hiszpanii promować swoje produkty. Przez 3 dni na placu przed Katedrą Św. Eulalii w dzielnicy El Gothic, spróbować można było przeróżnych, cudownych, hiszpańskich smaków. Na dziesiątkach stoisk sprzedawano m.in.tapas, ciepłe i zimne dania, świeże, olbrzymie chleby i pyszne wina.

Mercat de Mercats Festival
Piękne chleby na jednym ze stoisk
Atmosfera była wspaniała. W ciepły wieczór siedząc na schodach przepięknej katedry popijaliśmy wino z plastikowego kubka wśród rozgadanych Hiszpanów i jedzeniowej fiesty.

Polecam w przyszłym roku na rozweselenie w październikową pluchę!

 Fasola

1 komentarz: