Rzym to moje najulubieńsze miasto. Uwielbiam w nim dosłownie wszystko, zabytki, historię, jedzenie, styl życia, żar lata, gorące nawet jesienią morze i wymieniać mogę tak bez końca.
 |
| Plac Hiszpański |
Za pierwszym razem wybrałam się do Rzymu podczas polskiej, autokarowej, zabójczej wycieczki pt. włoski niezbędnik. Czyli tydzień w autokarze, brak snu, zwiedzenie tryliona kościołów, przynudzający przewodnicy i dziesięcio minutowy bieg przez Forum Romanum, bo przewodnikowi nie starczyło już czasu po kościelnym maratonie. Zdecydowanie nie polecam.
Mimo wszystko Rzym zwalił mnie z nóg i wróciłam tam pręciutko.