niedziela, 21 października 2012

Brunello Toskańskie wino



Odwiedzając Toskanię moim numerem jeden w planach było zwiedzić lokalną winiarnię. Sprawdziłam w internecie, zapisałam adresy...również na miejscu odwiedziliśmy informacje turystyczną i dostaliśmy listę winiarni, które można zwiedzić. Zawęziliśmy listę do takich, gdzie nie potrzebne było wcześniejsze umawianie się na zwiedzanie. W jednej z najbardziej popularnych turystycznie winnic...odprawiono nas z kwitkiem...była siesta i pani od niechcenia dodała, że może pózniej...no i musi być więcej niż 2 osoby!
Druga...na pięknym wzgórzu, cisza, drzewa oliwne wokól...zamknięte!
Trzecia...min 10 osób.
Stwierdzilismy, że wracamy do miasta i spróbujemy Brunello w jednym z okolicznych sklepów z winami, które również proponowały degustację.



Na końcu drogi zobaczyliśmy tabliczkę z napisem Le Pottazine. Postanowiliśmy spróbować ostani raz....



Potazzine to włoskie słowo określające kolorowego, pełnego życia ptaszka, który zamieszkuje Toskańskie okolice. W Montalcino, małej miejscowości w Toskani we Włoszech, dziadkowie i rodzice nazywają tak z czułością swoje wnuki i dzieci. Tak właśnie powstała nazwa winarni Le Potazzine, kiedy babcia tak nazywała dwie swoje wnuczki.

Winnica to pieć hektarów winnicy przeznaczonej na produkcję wina Brunello. Stąd zaczęła sie nasza wizyta...od pola. Przy niektórych szpalerach winorośli rósł krzak róży. Róża jest „strażnikiem” winorośli. Jeśli róża ma sie dobrze to i winorośl jest w dobrej kondycji. Zła kondycja róży jest sygnałem,że coś złego może dziać się z winoroślą. Winnica, ktorą zwiedzyliśmy nie używa żadnych środków chemicznych! Wszystko jest produkowane metodą naturalną ...z pomocą słońca. Właściciele jedynie w skrajnych wypadkach zdecydowali by o użyciu środka chemicznego, w celu ochrony winorośli np przed szkodnikami.




 



Piwnica Le Potazzine utrzymana jest w rustykalnym Toskańskim charakterze. Winiarnia jest podzielona na dwie strefy...pierwsza z beczkami ze stali nierdzewnej przeznaczonymi na proces fermentacji wina...druga strefa z beczkami z Bałkanów, wykonanymi ze Slawońskiego dębu przeznaczonymi  do dojrzewania wina.























Proces produkcji wina w winiarni Giuseppe and Giagliola zaczyna sie od winobrania, po czym zapełniane są beczki ze strefy pierwszej, gdzie w naturalny sposób bez użycia drożdży i innych dodatków dochodzi do kompletnie naturalnej fermentacji. Nie ma urlopu, wikendu czy wolnego wieczoru jeśłi beczka nie jest zapełniona bo brzegi. Nie można zostawić beczki i skończyć pracę i zostawić coś na „jutro”, ponieważ już po paru godzinach rozpoczyna sie process fermentacji. Beczka musi zostać wypełniona w całości!

Tego dowiedzliśmy sie od Michele podczas 2 godzinnego tour po winiarni.

Wino Brunello produkowane jest z winogron Sangiovese. Rocznie winiarnia produkuje 35, 000 tysięcy butelek Brunello di Montalcino, Rosso di Montalcino i Brunello „Riserva”. Riserva produkowana jest tylko podczas najlepszego winobrania. Kiedy kończy sie proces fermentacji wino jest testowane i wtedy dochodzi do decyzji...to będzie Brunello, z tego zrobimy Rosso...a podczas najlepszych lat winobrania, kiedy pewne czynniki atmosferyczne i inne :) decydują, że powstaje idealne i wyjątkowe wino...a to będzie Riserva! Riserva jest winem najwyższej jakości. Wino takie leżakuje min 5 lat w dębowej beczce.
  


Na koniec naszej wizyty zostaliśmy zaproszeni do pomieszczenia, gdzie czekały juz dwa kieliszki do czerwonego wina...suche ciasteczka do przegryzania i woda...a więc degustacja :)

Degustacja jest sensoryczną SZTUKĄ polegającą na rozpoznaniu przez receptory różnych smaków i aromatów i wyczuciu jak one ze sobą wspólgrają. Napisałam sztuką bo uważam iż prawdziwa ocena wartości wina jest kunsztem i to zdobywanym latami. 

My dostaliśmy wspaniałą okazję...do dobrej zabawy i testowania wina, które nie jest rzeczą łatwąj a degustacja nie służy do tego aby opić sie winem a alkohol nie zakłocił możliwości trzeżwej oceny :)

Musieliśmy więc wypluć dobry rocznik i zagryźć ciasteczkiem i popić wodą. 






Do domu przywieżliśmy dwie butelki...Brunello Rosso (które nie jest winem różowym tylko czerwonym) i Brunello di Montalcino z roku 2006 :) 

Czekają...na kolację...

ASZ






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz